Aktualności

Nasze pierwsze dni w przedszkolu

 

Pierwsze dwa tygodnie pobytu maluszków w przedszkolu już za nami! Dzieci już coraz odważniej wdrażają się w to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Mija nieśmiałość, lęk i łzy, a pojawia się serdeczny uśmiech i chęć zabaw z innymi dziećmi. Dzieci poznały nowe otoczenie: poznały swoje Panie, Kolegów i Koleżanki, ciągle uczą się nowych rzeczy poprzez zabawę.

 

Jednak nadal widzimy, że Rodzice mają jeszcze obawy czy ich pociechy sobie poradzą. 

 

Zatem Rodzicom przypominamy:

 

• Chodzenie do przedszkola powinno być traktowane jako naturalna rzecz (rodzice chodzą do pracy dziecko chodzi do przedszkola.). Rodzice powinni być konsekwentni, gdyż przerywanie rytmu chodzenia przedłuża tylko okres adaptacji. Dziecko powoli zrozumie, że przedszkole jest jego obowiązkiem, a na pewno wkrótce stanie się przyjemnością.
• Rodzice w miarę możliwości bądźcie cierpliwi, spokojni i zdecydowani, wasz niepokój może udzielić się dziecku.
• Pierwsze dni w przedszkolu wiążą się zwykle z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa. Dziecko boi się nie tylko tego co go spotka, ale przede wszystkim tego, że mama nie wróci. Dlatego dobrze jest przez pierwsze dni zabierać dziecko nieco wcześniej, jeśli to możliwe. Ponieważ dla malucha bardzo stresująca jest sytuacja, gdy większość dzieci poszła już do domu, a on jeszcze nie. Natomiast po pewnym czasie można stopniowo przedłużać czas pobytu dziecka w przedszkolu.
• Warto zaakceptować płacz dziecka przy rozstaniu - jest to, bowiem naturalna, zdrowa reakcja na nową sytuację (duża labilność uczuć w tym wieku powoduje, że za chwilę będzie się świetnie bawić). W wielu przypadkach, na złagodzenie stresowej sytuacji pomaga dla nowo upieczonego  przedszkolaka zabranie ze sobą kawałka domu. Może to być poduszeczka lub ulubiona zabawka.
• Przekonujmy dziecko, że leżakowanie to doskonały czas na relaks, odpoczynek po bardzo aktywnym okresie przedobiednim oraz po posiłku.
• Powiedzmy dziecku kiedy i kto po nie przyjdzie, Aby nie pogłębiać lęków, umawiając się z synem lub córką, co do pory zabrania do domu zawsze dotrzymujmy słowa. Dzieci nie znają się na zegarku, ale bardzo szybko orientują się, kiedy jest: po śniadaniu, po obiedzie, przed leżakowaniem lub po podwieczorku. Jeśli zaś rodzic zdecyduje się na podanie konkretnej godziny musi być przygotowany na to, że „maluch”, co chwila będzie się dopytywał, która godzina.
• Zapewnijmy dziecko je o naszej miłości i pożegnajmy się z nim już w szatni, szybko, i bez łez.
• Przyjdźmy po dziecko punktualnie i pochwalmy je za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie denerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej - tak będzie i z nim.
• Nie zaglądajmy  po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli nasza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.

 

Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko patrzeć jak nasze maluszki z przejęciem opowiedzą o swych pierwszych przyjaźniach, z dumą zaprezentują swe umiejętności na różnych uroczystościach przedszkolnych.

 

 


 

Powrót do poprzedniej strony